wtorek, 23 lutego 2010

Krisiun - Southern Storm

 

Generalnie nie jestem zbyt wielkim fanem death metalu - wolę black :), ale jest kilka kapel z tego kręgu które są naprawdę godne uwagi. Jednym z tych zespołów jest brazylijski KRISIUN. Ich ostatnia płyta powaliła mnie na łopatki. Nic nowego ci trzej panowie nie wymyślili a mimo to słucha się SOUTHERN STORM z wielką przyjemnością. Tak więc mamy tu brutalne, bardzo precyzyjnie pracujące gitary, mocny bas, potężny growling wokalisty i rewelacyjną ekwilibrystykę perkusyjną. Struktura utworów jest bardzo zróżnicowana od ultra szybkich blastów przez średnie tempa, rytmiczne piłowanie aż po monumentalne,smoliste zwolnienia. To co najbardziej spodobało mi się w tej płycie to brzmienie. Cholernie brutalne, miażdżące swoją energią a jednocześnie niesamowicie przejrzyste dzięki któremu utwory nabierają jeszcze większej mocy. Taka piekielnie precyzyjna maszyna do niszczenia narządu słuchu ;). Na dokładkę powiem że cover SEPULTURY - refuse-resist jest od oryginału jeszcze brutalniejszy i bardziej zabójczy :).Polecam!!!


 

piątek, 19 lutego 2010

Neurosis - Times of grace

 

Niezaprzeczalnie kapela NEUROSIS jest już żywą legendą i jedną z najoryginalniejszych, najciekawszych muzycznie i najbardziej wpływowych zespołów w ciężkim graniu. To dzięki temu bandowi mocna muzyka zaczęła wyrywać się ze swoich schematów, stawiając nacisk na eksperymentowanie z dzwiękami. Cała rzesza kapel np: metalowych, hard coreowych czy punkowych rozszerzyła swoje granice muzyczne,  działając wedle zasady że sztuka nie ma żadnych ograniczeń a sensem jest jej samo sedno. TIMES OF GRACE jest chyba najważniejszą płytą w dorobku NEUROSIS. Na krążku scaliły się wszystkie wątki muzyczne które określają twórczość tej kapeli. Style takie jak hard core, punk rock ( od tego zaczynali :)),hard rock, ambient, industrial, etno i psychodelia zlewają się ze sobą przybierając formę noisowego walca o potężnym brzmieniu który raz atakuje nas brutalnym czadem by po chwili rozpłynąć się w onirycznej atmosferze. Kompozycje są długie i bardzo rozbudowane. TIMES OF GRACE to praktycznie jedna wielka improwizacja a mimo każdy jej element idealnie do siebie pasuje. Rytualno - plemienny czad który swoim specyficznym klimatem i oryginalnością rozwala większość mocno grających kapel!!!.


 

niedziela, 14 lutego 2010

Izrael - 1991

 

IZRAEL to wciąż żywa legenda polskiej sceny niezależnej. Płyta 1991 nagrana była w Londynie i mimo swoich dziewiętnastu lat wciąż zaskakuje swoją świeżością brzmienia i podejścia do muzyki. Kapitalna fuzja reggae, rocka, jazzu, dubu, funky, soulu, psychodelii, rapu i world music która swą oryginalnością przewidziała tendencję krajowej i zagranicznej muzyki niezależnej i nie tylko. Płyta genialna !!!


 

środa, 10 lutego 2010

Kyuss - Welcome To Sky Valley

 

Ten zespół musiał się tu w końcu pojawić :). KYUSS to legenda muzyki rockowej. Nagrali raptem cztery  długogrające płyty a mimo to byli i są  jedną z najbardziej oryginalnych i najbardziej wpływowych grup. Panowie z KYUSS pochodzą z niewielkiego miasteczka Palm Desert na pustyni Mojave w Kalifornii. Właśnie ta pustynia miała największy wpływ na klimat muzyki jaką wykonuje ów band. Płyta WELCOME TO SKY VALLEY to jedno z najciekawszych dzieł lat dziewięćdziesiątych. W tych dziesięciu utworach muzycy genialnie oddali klimat psychodelicznego hard rocka lat siedemdziesiątych, jednocześnie proponując nam własne oryginalne rozwiązania. Mocarne walcowate riffy gitar z jednej strony szorstkie niczym pustynny piach a kiedy indziej rozpływające się w psychodeliczne dłużyzny rozlewając się po nas jak gorące promienie
słońca zabierają nas do miejsca w którym wyobraznia odgrywa pierwszoplanową role Trudno opisać emocje które towarzyszyły mi przy przesłuchiwaniu tej płyty, ale za każdym razem były tak samo intensywne i zapadały na długo w pamięć.Prawdziwie szamańska muzyka która swoją magiczną aurą zabiera nas w inny wymiar czasu. Transowa podróż najwyższych lotów. Trzeba znać:))


 

piątek, 5 lutego 2010

Techno Animal - The Brotherhood Of The Bomb

 

TECHNO ANIMAL jest projektem Justina Broadricka znanego z takich kapel jak GODFLESH czy JESU oraz Kevina Martina z GOD czy CURSE OF THE GOLDEN VAMPIRE. Ci dwaj bardzo twórczy muzycy postanowili pewnego dnia połączyć siły i stworzyć muzykę nie poddającą się żadnym schematom. THE BROTHERHOOD OF THE BOMB jest ostatnim pełnowymiarowym wydawnictwem tego duetu i zawiera silne wpływy hip - hopowe. Generalnie jest to przekrój fascynacji tych dwóch indywidualności. Oprócz wspomnianych wcześniej hip - hopowych brzmień które nadają ciekawy klimat temu wydawnictwu mamy do czynienia z dzwiękami  z których znani są Justin i Kevin - industrial, dub, noise,ambient i szeroko pojęta muzyka elektroniczna. Wszystkie te style wymieszane ze sobą tworzą bardzo wyrazistą całość. Muzyka jest ciężka, brudna i przytłaczająca. Prawdziwy miejski rytuał w którym dominują zimne fabryczne brzmienia i  ciężki smolisty klimat utworów. Za mikrofonami między innymi panowie z DALEK co jest dodatkowym atutem. Dzwięki gnijącego miasta  w którym na równi dominują chaos, pustka , fabryczny syf i cierpienie 
zagubionych w tym tyglu jednostek. Rewelacja!!!